oczy znalazły się teraz na poziomie jej twarzy. Uśmiechał

Spojrzał na wyświetlacz – L. Newell. Lorraine? Siostra przyrodnia Jennifer?
W końcu przeszedł, światła się zmieniły i samochody ruszyły z miejsca. Bentz gnał na
– Mało prawdopodobne.
przez mrok, przebierała nogami, ale poruszała się powoli, żwir czepiał się jej stóp. Rwała do
Reed wysiadł z samochodu i od razu natknął się na tę upierdliwą reporterkę, Nikki Gillette. Miała na sobie spłowiałe dżinsy, bawełniany T-shirt i sportowe buty. Czekała tutaj, przy bocznym wejściu, podczas gdy większość jej kolegów po fachu rozbiła obóz
Z wnętrza wozu buchnęło gorące powietrze, kierownica była tak rozgrzana, że z trudem
sen. Głęboko zaczerpnęła tchu i spojrzała na zegarek. Trzecia piętnaście. Dopiero za kilka
Kobiety mościły się na krzesłach, szurały po posadzce. Słowa Bentza odzwierciedlały
niewiele widział, ale w kieszeni, przy breloczku, miał latarkę; poświecił nią na kopertę i
zrozumiał, co bez słów zarzuca mu Hayes. Co?
– Włączam DVD. Na Rambo przynajmniej mogę liczyć.
Bentz pokręcił głową i uniósł rękę, by uciąć wszelkie dalsze spekulacje.
przy oknie i mógł podziwiać zachód słońca przez szklaną taflę.
mu serce. – Spojrzała na ścianę, skupiła się na niewidocznym punkcie, widzialnym tylko dla

przypuszcza, że wszyscy winni są już pod kluczem, ale nie możemy być pewni. Dlatego pojedziemy do Doliny. Tam będziesz bezpieczna.

policjanta, a kiedy zrezygnowała z marzeń o karierze artystycznej, by zająć się Kristi, dopadła
Ponownie spojrzała w kamerę i mówiła do Bentza: – Zadbam, żeby łódź tonęła powoli.
rozerwać jej gołymi rękami. – Gdzie O1ivia?

Z niepokojem wpatrywał się w ogrom Pacyfiku. Boże drogi, jak ją znajdą? Zdławił

Pokój, do którego ją zaprowadził, był urządzony zaskakująco nowocześnie, biorąc pod uwagę tradycyjny styl willi jako takiej. I w jakiś sposób to połączenie tradycyjnego wystroju z oszczędnym stylem nowoczesnych mebli jednocześnie koiło i drażniło zmysły. Zestawienie szlachetnych kształtów hebanowej szafki i stolików do kawy ze skórzanymi sofami w tonacji złamanej bieli z rozrzuconymi w pozornym bezładzie barwnymi kilimami, stwarzało atmosferę komfortu, a surowość stylu łagodziło bogactwo barw.
drobnego ciała pod jego ciężarem tak go zaskoczyła, że sen się
że nie pozwolę, byś sobie z niego żartował.

Jeszcze zanim położył dłoń na klamce, wiedział, że drzwi frontowe będą zamknięte.

- Ja nic nie robię. To ten...
Z wyjątkiem tego, pomyślał, że impulsywne i pełne żalu
diabła. Następnym razem dostanie kawę z fusami!